piątek, 22 kwietnia 2016

3. Poradze sobie...

Obudziłam się o 16 z bardzo mocnym bólem głowy. Wstałam i zeszłam na dół. Nikogo nie było, więc otworzyłam sobie półkę z lekami i wzięłam tabletki przeciw bólowe. Nalałam sobie wody do szklanki, wzięłam tabletkę i popiłam wodą. Poszłam do salonu i położyłam się na kanapie, włączyłam telewizję i goniłam po programach. Nic ciekawego nie było, ale zostawiłam na jakiej telenoweli. Weszłam na Facebooka a potem na Instagrama, przeglądałam zdjęcia i zobaczyłam zdjęcie Neymara z fanką
w tym momencie pomyślałam ,,dziewczyno! On nie jest taki jak myślisz!" Boże pomyśleć że ja tak go podziwiałam i chciałam być taka jak on. W tym momencie Wujek Marta i ciocia wrócili do domu. Szybko wstała, ale to nie był dobry pomysł bo się zachwiałam i zrzuciłam z szafki szklankę z wodą. Wszyscy przybiegli do salonu a ja wstałam z kanapy i chciałam podnieść szklankę ale wujek był szybszy.
-Dziękuję wujek- uśmiecham się serdecznie do niego
-Nie masz za co Aniu, jak się czujesz?
-Emmm...dobrze...-mówię niepewnie
-Dziecko wiem że kłamiesz nawet to widać...
-Dobrze no...głowa tak strasznie mnie boli...wzięłam tabletkę przeciw bólową powinno przejść...a jak nie przejdzie to...-wujek mi przerwał
-To pojedziemy do szpitala i Cię zbadają.
-Dobrze. Idę do siebie się położyć, obudźcie mnie na kolację.
-Okey, obudzimy.
Poszłam do siebie, położyłam się, ale nie mogłam zasnąć. Leżałam na łóżku patrzyłam na ściany mojego i Marty pokoju. Patrzyłam na zdjęcie Neymara...wydawał się taki cudny wyjątkowy...jedyny w swoim rodzaju...a okazało się że jest człowiekiem który bije kobiety, gazety miały rację mówiąc że Neymar jest agresywny...a jak głupia nie chciałam w to uwierzyć! No ale cóż, świat nie kończy się tylko na Nim. Postanowiłam się wypakować jak nie mogę zasnąć. Wstałam z łóżka i zaczęłam wyciągać rzeczy z pudełek. Składałam każdą rzecz osobno i wkładałam ją do szafy. Zajęło mi to jakieś 4-5 godzin do między wypakowywaniem się byłam na kolacji, nie miałam jakoś apetytu a głowa mnie trochę jeszcze bolała ale nie powiedziałam tego wujkowi, cioci ani Marcie ponieważ  martwili by sie o mnie. O 22:30 poszłam pod prysznic zrobiłam wieczorową toaletę i poszłam spać.
Sobota. Obudziłam się o 5:30 myślałam że zasnę ale jednak nie zasnęłam. Wstałam o 6, poszłam do łazienki ogarnęłam się i postanowiłam iść pobiegać.
Jak na 6 rano było nawet ciepło. Zostawiłam karteczkę wujostwu żeby się nie martwili. Wyszłam z domu włożyłam słuchawki do uszu i włączyłam piosenkę. Zaczęłam biec rozglądałam się po okolicy, jak tu pięknie...pobiegłam do parku biegłam jedną z alejek, ale to był zły pomysł ponieważ zauważyłam Neymara. Ubrałam kaptur na głowę, spuściłam ją i biegnę, kogoś potrąciłam usłyszałam ,,Uważaj trochę kurde!" rozpoznałam ten głos to był Neymar. Nie odwróciłam się, tylko pokazałam mu środkowego palca. Poczułam na ramieniu jego rękę i mnie pociągnął do tyłu. Przewróciłam się chciał mnie uderzyć w twarz z pięści ale mnie rozpoznał.
-Ja pierdziele znowu Ty?!
-No znowu ja! A Ty kolejny raz mnie przewróciłeś i chciałeś uderzyć! Co Ty damski bokser jesteś czy co?!
-Ja nie bije kobiet- mówi dumnie
-Nie w ogóle a ze mną co zrobiłeś?!
-Eee tam Ty to tam nic.
-Zobaczymy czy będzie ,,Eeee tam Ty to tam nic" na treningu! Pokaże Ci na co mnie stać!- wstałam z ziemi i pobiegłam dalej nie zaważając na to że ten coś do mnie mówi. O godzinie 7 byłam już w domu. Wujek już był na nogach zbierał się na trening.
-Cześć wujek, jest sprawa.
-Witaj Aniu, co się dzieje?
-Chciałabym dziś wsiąść udział w treningu mogę?
-No możesz ale czujesz się na siłach, bo po wczorajszym zdarzeniu...-przerwałam mu
-Wujek znasz mnie i jak bym nie była na siłach to bym nie biegała i nie chciała grać.
-No dobrze to o 7:40 bądź gotowa bo jedziemy o 7:45
-Okey to idę się umyć
Poszłam wzięłam prysznic przebrałam się
i zeszłam na dół. Jest 7:30 mam jeszcze 10 minut może coś zjem...podeszłam do lodówki wzięłam jogurt truskawkowy nasypałam płatki do miski i wlałam jogurt do nich. Zjadłam i włożyłam miskę do zmywarki. ,,Zostało 5 minut pójdę po rzeczy na trening" pomyślałam i tak też zrobiłam. Pojechaliśmy na Camp Nou za 5 minut, wyszliśmy z samochodu i poszliśmy do damskiej szatni.
-Tutaj się przebież i za 15 minut widzimy się na boisku.- poszedł
Przebrałam się włosy spięłam w niezgrabnego koka i wyszłam na murawę.
-Chłopaki! Do szeregu! Dzisiaj moja siostrzenica Ania z Wami zagra. Ostrzegam ona jest naprawdę dobra. A teraz rozgrzewka! 3 kółeczka. Raz dwa, raz dwa!- biegłam najpierw sama ale podbiegł do mnie Leo, Dani i Gerard
-Hej Ania-mówią jednocześnie
-No hej chłopaki, co tam?
-A no nic chcieliśmy pogadać
-O czym?
-No o wczorajszej sytuacji...
-Jejku chłopaki nie ma o czym gadać.
-Jest bo Neymar powinien przyjść i Cię przeprosić za to co Ci zrobił.
-Zrobił co zrobił, ja się tym zajmę. Mam nadzieje że nic nie mówiliście trenerowi...-patrze na nich
-No mówiłaś żebyśmy nic nie mówili bo że sama to załatwisz...
-No i załatwię
-Ale jak on znowu Ci coś zrobi to nam powiedz my z nim pogadamy
-Okey powiem Wam jak coś- śmieje się
Po rozgrzewce graliśmy w mecz. Ja byłam z Munirem, Bartrą, Danim i Messim. Neymar był w przeciwnej drużynie z Suarezem, Mascherano, Albą i Sergi. Oczywiście kto wygrał? MY! Wynik wynosił 5:2, Ja strzeliłam 3 bramki a 2 pozostałe strzelił Messi i Dani. Neymar strasznie mnie faulował ale ja nie byłam dłużna i też go faulowałam. Raz go tak sfaulowałam że zszedł z boiska na 5 minut! Po skończonym meczu poszłam do szatni wzięłam prysznic i ogarnęłam się. Czekając na wujka przed stadionem widziałam Neymara z fanami. Jak oni go kochają...




*********************************************
Pięknie 3 rozdział mamy! :) 
 KOMENTARZ=MOTYWACJA! 
4 komentarze=4 rozdział!  

5 komentarzy:

  1. Super! Liczę na więcej sytuacji z Neymarem. Pisz szybko kolejny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  2. Megga ! Liczę na więcej <3 Fajnie gdyby działo się tam więcej i były dłuższe opowiadania, ale na ogół są super :):)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mega fajny masz talent. Czekamy na więcej :-) :-*

    OdpowiedzUsuń
  4. Juuuuż są 4 komentarze xd❤

    OdpowiedzUsuń
  5. Aaaa czekam na wiecej...no puedo esperar!😍🇪🇸

    OdpowiedzUsuń