środa, 28 grudnia 2016

10. Całowałeś się z byłą!

Była 23 a Neymar byl juz wstawiony...Ba...malo powiedziane. Pomalu tracil kontrole nad tym co robi. Musiałam isc do łazienki wiec powiedzialam mu ze za chwile wroce on powiedzil tylko okey. Gdy wróciłam zaczełam go szukać, gdy go juz znalazłam zobaczyłam go z pewną dziewczyną...zabrakło mi tchu w piersiach gdy zobaczyłam co robia....

***************

Zobaczyłam Neymara z jego byłą dziewczyną...Bruną...całowali sie...CAŁOWALI!! Gdy to zobaczyłam napłynęły mi łzy do oczu. Rozpłakałam się. Wczoraj sie do niego w prowadziłam, wczoraj zaczęliśmy wspólne życie...a dziś?! On całuje się z byłą...poszłam na górę i zaczęłam się pakować. Gdy  spakowałam walizkę zeszłam z nia na dol tak aby nikt tego nie zauwazyl. Na szczescie wszyscy dobrze sie bawili wiec ja wykorzystując okazje wyszlam z domu i poszalam przed siebie. Nie mogłam uwierzyć w to co Neymar mi zrobił...dopiero co zamieszkalismy razem  a on robi mi cos takiego. Po policzkach plynely mi łzy, morze łez. Płakałam przez mojego idola i  moje BYŁEGO chłopaka. Gdy byłam przed domem wujka i cioci postanowiłam sie ogarnac i nie pokazywac ze plakalam. Zadzwonilam na dzwonku. Chwile poczekalam nie dziwie sie jest po północy a ja do nich przychodze jeszcze z walizka...otworzył mi wujek, był bardzo zaskoczony

-dziecko co Ty robisz o 1:30 w nocy u Nas? Stało sie cos?

-Nnieee...moge wejsc?

-jasne wchodz- mowiac to odsunal sie od drzwi tak abym mogla wejsc do srodka. Popatrzył zdziwiony na walizkę ale miałam taką minę ze zrozumiał ze nie chce o tym teraz rozmawiac.

-idz do pokoju rano porozmawiamy

-dobrze wujku...Dobranoc wuju

-dobranoc Aniu

Wujek poszedł do siebie a ja poszłam do kuchni. Nalałam sobie soku pomarańczowego i poszlam na gore. Polozyłam szklanke z sokiem na szafce nocnej polozylam walizke na lozko i zaczelam sie rozpakowywac. Nie mialam zamiaru do niego wracac. Nie chce go widziec....gdy wszystkie zeczy byly juz na swooim miejscu wzielam pizame i poszlam do lazienki. Wzielam prysznic ogarnelam sie i postanowilam pojsc spac. Byla 4 nad ranem a ja dopiero postanowilam isc spac. Brawo Aniu brawo! Ale i tak nie zasnelam...plakalam...nie moglam zapomniec tego widoku jak sie calowali...gdy tylko zamknelam oczy widzialam ich...zasnelam dopiero o 7 rano...obudzil mnie dopiero telefon. Ktos dzwonil. Popatrzylam na wyswietlacz...zobaczylam tam Neymara. Odrzuciłam polaczenie. Nie mam zzamiaru z nim rozmawiac. Byla 11:30 zakrylam poduszka glowe i chcialam zasnac nie obchodzilo mnie to ktora jest godzina...telefon dzwonil i dzwonil. Nie chcialam z nikim rozmawiac ani sie widziec. Ale niestety nie zasnelam. Postanowilam wstac i sie ogarnac do kupy...bedzie ciezko ale trzeba sprobowac...pomyslalam. Zwlekłam sie ledwo z łóżka i powolnym krokiem poszłam łazienki i wzięłam długą kąpiel. Gdy wyszłam z wanny wysuszyłam włosy i zrobiłam mocny makijaż żeby nie było widać że mało co spałam...przebrałam sie w ubrania ktore wybrałam przed kąpielą i wyszłam z pomieszczenia. Poszłam do kuchni zrobiłam sobie śniadanie i poszłam ogladać TV. Zjadłam i zaczęłam skakać po kanałach. Gdy wywnioskowałam ze nie ma nic ciekawego wyłączyłam telewizor i poszłam do kuchni umyc naczynia na ktorych znajdowalo sie moje sniadanie ktore zjadłam. Umylam naczynia i mialam juz isc na gore do pokoju gdy zadzwonil dzwonek do drzwi. Ciocia albo wujek zapomnieli kluczy? Pomyślałam. Nie patrzac kto jest za drzwiami otworzylam je. Gdy zobaczyłam kto za nimi stoi automatycznie chcialam je zamknac ale Neymar je zatrzymał.

-Czekaj. Dlaczego nie chcesz ze mna pogadac? Dlaczego nie odpisujesz nie odbierasz? Wpuscisz mnie?

-Nie Neymar! Nie chce Cie widziec!!! Nie chce Cie znac! Daj mi spokoj! Zapomnij o mnie!

-Ale co ja zrobilem??

-Ty sie pytasz co zrobiles?! Juz nie pamietasz jak lizałeś sie z była?!

-Ale Ania daj mi to wytlumaczyc, to nie tak jak myś...-przerwałam mu

-Nie chce Cie słuchać! Dopiero co zaczęliśmy być parą zamieszkalismy razem a na drugi dzień calujesz sie z inna na imprezie ktora podobno byla dla mnie! Neymar zniszczyles Nas!!! Zniszczyles wszystko co bylo miedzy nami!!! Rozumiesz?!?! Zniszczyles to wszystko!!!! -po tych slowach zamknelam drzwi przed jego nosem. Chcial sie tlumaczyc ale nie sluchałam go. Zamknelam dom na klucz i poszłam do pokoju. Zamknelam sie w nim, rzuciłam się na łóżko i zaczęłam płakać. Nie mogłam przestać, nie potrafie to zbyt bardzo boli...nawet nie wiem kiedy zasnęłam.

           *PERSPEKTYWA NEYMARA*

Gdy Ania poszła do łazienki poszłe(po drinki dla Nas. Gdy czekałem na moja dziewczyne podeszła do mnie Bruna. Zaczeła sie wieszać po mnie i zaczela calować po szyi. Odepchnąłem ją ale ona podeszla do mnie i pocałowała mnie w usta. Zaskoczony nie wiedziałem co sie dzieje...gdy zorientowałem się co robimy odepchnąłem ją znowu i zacząłem na nią krzyczeć.

-Co Ty do cholery robisz?! Ja kocham Anie!!!!

-Skarbie wiem że tego chciałeś.- przybliża sie do mnie- chodz do pokoju zabawimy sie

-Kurwa Bruna odpierdol sie!!! Wypad z imprezy!!!! -wziąłem ją za reke i wyprowadziłem na dwór.- I lepiej zebyś mi sie na oczy nie pokazywała bo nie recze za siebie!!!- powiedziałem wkurzony

-Jeszcze przyjdziesz do mnie i bedziesz mnie błagał zebym z Toba byla. I tak bedziesz mój

- Chyba w Twoich snach!!!

-Oj tam sie dopiero dzieja cuda- zaczęlla sie śmiać.

-Ty jesteś chora Bruna!

-Tak chora  z miłości do Ciebie.

-Nie bede marnował naa Ciebie czasu. Nara!

Poszedłem do domu i szukałem Ani. Nigdzie jej nie widziałem martwiłem się. Dzwoniłem do niej ale nie odbierała...moze poszła na spacer. Poszłem pić. Obudziłem się o 6:30 z mocnym bólem głowy. Poszłem do kuchni po tabletke przeciw bólowa wzialem szklanke z woda i przepiłem ją. Postanowilem zagladnac do sypialni i sprawdzic czy Ania spi. Jak pomyslalem jak zrobilem. Wszedłem do sypialni ale Ani tam nie bylo. Zastałem tam jeden wielki chaos. Szybko poszłem do garderoby i zobaczylem ze zeczy Ani nie ma. Szybko wzialem swoje ubrania i poszlem do lazienki wziasc prysznic i sie prrzebrac. Po tych czynnosciach szybko wsialem do auta jednocześnie do niej dzwoniąc. Pojechalem do domu trenera bo jedynie tam mogla sie zatrzymac. Gdy bylem przed domem szybko wysiadlem z samochodu i pobieglem do drzwi. Zadzwonilem na dzwonku i czekalem az ktos mi otworzy. Po chwili drzwi sie otworzyly a za nimi stala Ania gdy mnie zobaczyla chciala szybko zamknąć drzwi ale nie pozwoliłem na to.

-Czekaj. Dlaczego nie chcesz ze mna pogadac? Dlaczego nie odpisujesz nie odbierasz? Wpuscisz mnie?

-Nie Neymar! Nie chce Cie widziec!!! Nie chce Cie znac! Daj mi spokoj! Zapomnij o mnie!

-Ale co ja zrobilem??

-Ty sie pytasz co zrobiles?! Juz nie pamietasz jak lizałeś sie z była?!

-Ale Ania daj mi to wytlumaczyc, to nie tak jak myś...-przerwała mi

-Nie chce Cie słuchać! Dopiero co zaczęliśmy być parą zamieszkalismy razem a na drugi dzień calujesz sie z inna na imprezie ktora podobno byla dla mnie! Neymar zniszczyles Nas!!! Zniszczyles wszystko co bylo miedzy nami!!! Rozumiesz?!?! Zniszczyles to wszystko!!!!- wykrzyczała mi to prosto w twarz. Po tych słowach zamknęła mi drzwi przed nosem. Chciałem jej to wszystko wyjaśnić powiedzieć jej ze to Bruna zaczela mnie calowac ze ja tego nie chcialem. Biłem pięsciami o drzwi i krzyczałem zeby mi otworzyla ale na daremno...zalamany poszłem do auta, siadlem i pojechałem do mojego przyjaciela Leo. Byłem przed jego drzwiami i dopiero wtedy sobie przypomniałem ze mieszka z nim Marta. Zadzwonilem na dzwonku i po chwili otworzyły się drzwi a w progu stoi Pan domu.

-Siemka stary! Co taki ledwy jestes? Wchodz

-No siema! Sam jestes?- zapytałem jak wszedłem

-Tak, Marta pojechala do Ani. Coś sie stalo?

-Leo...Bruna mnie na imprezie zaczela calowac i ja ja wyrzucilem...myslem ze Ania jest jeszcze w łazience i tego nie zobaczy...ale pobaczyla i sie wyprowadzila..-powiedziałem załamany- Stary rozwalilem nasz zwiazek dopiero co ja zdobylem mialem przy sobie a teraz juz jej nie mam stracilem ja- bylem zalamany- powiedz mi co moge zrobic zeby mi wybaczyla, prosze Cie pomoz nie chce jej stracic na zawsze...ja ją kocham!

-Hej hej Neymar pomoge Ci. Zobaczysz wszystko bedzie dobrze i bedziesz znow z Ania!

*****************
No hej....nie wiem od czego zaczac....moze od tego ze nie miałam za bardzo weny i nie wiedzialam co napisac....rozdzial jest dosc dziwny i krotki, ale mam nadzieje ze sie podoba. Przepraszam ze mnie nie bylo jak długo😔 mam nadzieje ze ktos tu jest😘 Pozdrawiam i do nastepnego!😘
/Neysiowa❤

4 komentarze: