TEN ROZDZIAŁ DEDYKUJE MOJEJ NAJLEPSZEJ PRZYJACIOLCE MARCIE❤
...gdy tylko wyszedł oparłam sie o drzwi i zjechałam po nich na podloge
Siedziałam tam chyba z 5 minut do póki ciocia nie przyszła i nie zapytała czy wszystko w porzadku.
-Ciociu wszystko dobrze-usmiechnelam się do niej.
-Oj widze ze sie zakochalas...
-Nieeee...ciociu ja go od dawna kocham-mowie smutno.
-Ale zobaczysz wszystko się ułoży.-uśmiechnela się aby mnie pocieszyć.
-Ide do pokoju- wstalam z podłogi i poszłam do siebie. W pokoju położyłam się na łóżku i puściłam moja ukochanął piosenke...zasnelam i dopiero obudził mnie mój telefon. Ktoś dzwonił, na wyświetlaczu zobaczyłam uśmiechniętego Neymara. Aż sama się uśmiechnęłam, odebralam.
Siedziałam tam chyba z 5 minut do póki ciocia nie przyszła i nie zapytała czy wszystko w porzadku.
-Ciociu wszystko dobrze-usmiechnelam się do niej.
-Oj widze ze sie zakochalas...
-Nieeee...ciociu ja go od dawna kocham-mowie smutno.
-Ale zobaczysz wszystko się ułoży.-uśmiechnela się aby mnie pocieszyć.
-Ide do pokoju- wstalam z podłogi i poszłam do siebie. W pokoju położyłam się na łóżku i puściłam moja ukochanął piosenke...zasnelam i dopiero obudził mnie mój telefon. Ktoś dzwonił, na wyświetlaczu zobaczyłam uśmiechniętego Neymara. Aż sama się uśmiechnęłam, odebralam.
*ROZMOWA TELEFONICZNA*
-Halo??- mowie zachrypnietym głosem.
-Słoneczko spało??- zapytał się...STOP!! CO?! SŁONECZKO?!
-A spało...a Neymarek nie spał?-mowie slodko
-A nie-zaczal sie smiac- wstawal za godzinę bede po Ciebie
-Ale...-nie dane bylo mi dokonczyc poniewaz mi przerwal
-Nie ma zadnego ,,ale". Ubierz strój kompielowy bo jedziemy na plaże z Leo i Marta
-Halo??- mowie zachrypnietym głosem.
-Słoneczko spało??- zapytał się...STOP!! CO?! SŁONECZKO?!
-A spało...a Neymarek nie spał?-mowie slodko
-A nie-zaczal sie smiac- wstawal za godzinę bede po Ciebie
-Ale...-nie dane bylo mi dokonczyc poniewaz mi przerwal
-Nie ma zadnego ,,ale". Ubierz strój kompielowy bo jedziemy na plaże z Leo i Marta
-Okey, dzieki za info.
-Nie ma za co, no to do zobaczenia
-No pa-rozlaczylam sie
Wstalam i podeszlam do szafy wzielam strój kapielowy i poszlam do lazienki aby sie przebrac. W łazience przebrałam sie w strój, wlosy spiełam w niezgrabnego koka.
-Nie ma za co, no to do zobaczenia
-No pa-rozlaczylam sie
Wstalam i podeszlam do szafy wzielam strój kapielowy i poszlam do lazienki aby sie przebrac. W łazience przebrałam sie w strój, wlosy spiełam w niezgrabnego koka.
Byla dokladnie 14 gdy rozlegl sie klakson od samochodu bruneta. Wzielam torebke w ktorej mialam juz telefon, portfel i papierosy-a takk nie powiedzialam Wam...pale od 2 lat- Zeszlam szybko na dol porzegnalam sie z wujkiem i ciocia, wyszlam przed dom gdzie czekal na mnie juz Neymar przywitalismy sie i pojechalismy na plaze.
*pół godziny później*
Gdy dotarliśmy na miejsce Marta i Leo juz przytulając się oczywiście korzystali z uroków pięknej i słonecznej Barcelony. Nie zauważyli nas więc Ney zaczął sypać na Leo piaskiem, żeby ten sie obudził. Podczas tej dziecinnej zabawy byliśmy wszyscy bardzo rozbawieni, wróciły wspomnienia z dzieciństwa. Marta zaproponowała, że pójdziemy we dwie do wody, ona naprawdę kocha pływać! Dostała całusa od Leo i poszłyśmy, Ney zatrzymał mnie i pocałował namiętnie, po czym speszony wrócił do Leo, widać było że był podekscytowany jak opowiadał Leo o pocałunku.
Rozmowa
-Ania!!! Musimy poromawiać!!!- powiedziała szczęśliwa Marta -to ważne stara!!!
-Haha o co chodzi??? Coś z Leosiem??? No chyba nie chcesz powiedzieć mi, że coś no wiesz..(patrze sie na nią wielkimi oczami)
-Hahaha nieee, nie jestem taka. Ale wiesz Leo zaprosil mnie na 2 tygodnie do Rosario!!! Zebym poznala jego rodzine!!! Rozumiesz aaaaaa!!!-zaczela skakac z radosci- A u Ciebie co?? Jak tam Neymarek?? cii ida już-wtracila zdenerwowana Marta
-Ej dziewczyny idziemy dzisiaj na podwojna randke, nie ma ze nie, 20 pod Waszym domem a teraz poplywamy haha-zasmial sie Leo.
To popołudnie upłyneło całej naszej czwórce na swietnej zabawie, podekscytowana wrocilam z Marta do domu, ktora wpadla w panike bo nie wiedziala w co sie ubrac.
Marta zaczęła panikować, nie mogłam jej wgl uspokoić, ona przecież nie może się tak denerwować, ma chore serce! Pomogłam jej wybrać piękną białą sukienkę do kostek i buty na koturnie, ja ubrałam kremową zwiewną sukienkę przed kolano i 10 cm szpilki, pomalowałyśmy się i wtedy zadzwonił dzwonek do drzwi. Wujek otworzył, chłopcy wyglądali bosko! Przywitaliśmy się i wsiedliśmy do auta.
-Gdzie chcecie jechac??? Znamy swietna restauracje, swietne jedzenie, swietna obsluga! -powiedział rozmarzony Leo patrząc raz na qmnie raz na Martę.
-Możemy iść do tej restauracji, jak chcecie, wazne ze pojdziemy tam w Waszym towarzystwie hihi- zachichotalam. Marta cala droge siedziala cicho i miala dziwną minę, caly czas pisala cos na telefonie.
-Pieknie wygladasz Aniu-powiedzial Ney pomagając mi wyjść z auta, dziękuję, Ty też wyglądasz pięknie Ney-odpowiedzialam, podalam mu reke i poszlam. Mielismy zarezerwowany stolik obok wielkiego akwarium, zamowilismy cztery drinki z palemkami, a co.
-Czemu nie pijesz?-pytam Martę
-Niee mam ochoty, zachwilę się napiję,
-wiesz ze zazwyczaj nie pije alko da Silva haha- wtracilam cicho zeby nie uslyszeli.
Zamowilismy tagliatielle z owocami morza.
Wieczór uplynal nam na rozmowie, Ney opowiadal smieszne kawaly.
Bylo juz dobrze po polnocy kiedy chlopcy zaproponowali nam nocowanie w ich domu. Marta, ktora zawsze byla chetna do spedzenia czasu z Leo sam na sam odmawiala, ale wkoncu sie zgodzila. Zaplacilismy i udalismy sie do domu chlopakow.
W aucie zasnelam, nie pamietam kiedy Leo i Marta wyszli. Obudzilam sie w progu drzwi kiedy Ney zanosil mnie do pokoju goscinnego, to tak romantycznie wygladalo! Chcialam zeby Ney zostal przy mnie, on zawsze mnie zadziwia, przyniosl dwa kieliszki i wino, super noc z super mezczyzna, caly czas rozmawialismy i sie przytulalismy. Dreams come true!
W domu Leo:
-Marta no ile mozna siedziec w tej lazience? Przygotowalem cos!-krzyknal Leo przez drzwi
Jjuz Leo, juz, odsun sie-powiedzialam rozbawiona, wychodzac w samym reczniku. niestety nie wzielam rzeczy na przebranie a sukienka jest troche poplamiona, przepraszam Leo,,lepiej bedzie jak juz pojde-powiedzialam smutna. A co przygotowales?nie patrz sie tak
Nie moge sie nie patrzyc na tak piekna kobiete, nic sie nie stalo, ubierzesz moja koszulke, zejdz do salonu, mam na DVD fajne filmy, poogladamy, napijemy sie, co?-nakrecil sie Leo
Nie jestem piekna Leo, no dobrze, daj juz ta koszulke.
Rozpuscilam wlosy, ubralam koszulke Leo ktora byla na mnie za duza i zeszlam, usiadlam kolo Leo po czym puscil film, zrobil to swiadomie! Wiedzial ze boje sie horrorow, przytulil mnie i caly strach minal, zasnelam w jego objeciach. Obudziłam się ok. 4 w nocy dalej w objęciach Leo. Usiadłam na kanapie i przez chwilę patrzyłam się na śpiącego mężczyznę. Od zawsze go kochałam, a teraz śpię w jego objęciach.
Podniosłam się z sofy i poszłam do toalety, bolała mnie troche głowa. Zażyłam tabletki przeciwbólowe i poszłam do salonu, Leo już nie spał. Chciałam żeby położył się w sypialni i odpoczął bo przecież rano ma trening. Nie protestował, poszedł na górę. Posprzątałam naczynia i sama poszłam do pokoju gościnnego. Zasnęłam
W domu Neymara:
-Kochanie? Jeżeli moge mowic do Ciebie kochanie, tak? -dodal zaklopotany Ney- juz dawno chcialem Ci to powiedziec....ja się w Tobie zakochałem, tak zakochałem się do szaleństwa! Nie mogę żyć bez Ciebie Aniu! Zamieszkaj tu ze mną! Jestem taki samotny, znamy się już parę miesięcy a ja czuje jakbym znał Cię całe życie- łzy spłynęły mu po policzku- Mmm więc jak będzie mała? - powiedział pewniej i zaczął mnie całować.
Byłam zaskoczona, on Neymar, boski piłkarz FC Barcelony chce żebym wiodła z nim wspólne życie. Całował cudownie, nie chciałam tego przerywać ale wkoñcu nastał ranek.
Neyowi powiedziałam, że muszę się jeszcze zastanowić, porozmawiać z Martą.
SMS: Martaaaa!!!! Nie uwierzysz!!!!
SMS: coo?? Niech zgadne, Ney??? Opowiadaj!!!!
SMS: Jedź z Leo na trening, spotkamy się i wszystko Ci opowiem!!!
SMS: ok!!!
**************
Tam tadam!!! Mamy 7 rozdzial ;D ten rozdzial zostal napisany wspolnie z moja najlepsza przyjaciolka <3 mam nadzieje ze sie spodoba :* ;*
Jeeej jaki zaszczyt�� dziękuję Kochana!��
OdpowiedzUsuńŚwietny! Czekam na więcej! Kiedy następny rozdział?
OdpowiedzUsuńŚwietny😛😛😛😍😍😍
OdpowiedzUsuńSuper rozdział! Piszcie razem, świetnie Wam wychodzi! Już nie mogę się doczekać następnego!!! :)
OdpowiedzUsuńKiedy następny rozdział? :D
OdpowiedzUsuńJejku jak super ❤❤
OdpowiedzUsuńprzeczytałam wszystkie rozdziały :)
Fajny blog i informuj mnie o rozdziałach proszę :))